Seniorka wychodząc z piekarni, potknęła się o próg. Nie zdoła utrzymać równowagi i rozbiła sobie nos. Pomocy udzieliły jej strażniczki miejskie.
W piątkowe południe, 26 września patrol z V Oddziału Terenowego zauważył na ulicy Conrada straszą kobietę leżącą na chodniku przed piekarnią. Strażniczki pospieszyły na pomoc. 80-latka miała zakrwawioną twarz i była w szoku. Jak się okazało wychodząc ze sklepu potknęła się i upadła. Funkcjonariuszki udzieliły jej pomocy przedmedycznej, zabezpieczając krwawienie z nosa gazą oraz dbając o jej komfort psychiczny. Po chwili przybyła, wezwana przez obsługę sklepu, karetka pogotowia. Po przebadaniu przez ratowników i zabezpieczeniu rany, ratownicy stwierdzili, że nie ma konieczności zabrania pechowej seniorki do szpitala. Zaopatrzona i już spokojniejsza seniorka podała strażniczkom numer telefonu do wnuczki, która parę minut później przejęła opiekę nad babcią.






