Mokotów
Sen w autobusie zakończył na Kolskiej
Nietrzeźwy mężczyzna, który nad ranem 18 kwietnia, spał w autobusie miejskim, miał przy sobie dokumenty należące do innej osoby oraz tajemniczy telefon. Strażnicy miejscy wezwali patrol policji.
Radioaktywne elementy w starym magazynie
W starym magazynie przy ulicy Czerniakowskiej strażnicy miejscy wraz z policją i strażą pożarną ujawnili przedmioty emitujące radioaktywne promieniowanie. Dzięki błyskawicznej reakcji służb, zagrożenie zostało zneutralizowane.
Niebezpieczne zabawy, zakazane przedmioty
Strażnicy miejscy przerwali niebezpieczne zabawy trzech nastolatków, którzy biegali po rurach grzewczych ponad Potokiem Służewieckim. Przy jednym z nich znaleziono przedmiot, którego posiadanie jest prawnie zabronione.
Strażniczki ujęły nietrzeźwą
Strażniczki miejskie z II Oddziału Terenowego ujęły kobietę, która w stanie nietrzeźwości usiłowała wyjechać samochodem na ulicę. Już w garażu wjechała jednak… w ścianę, co zauważył administrator budynku.
Okazja czyni… malarza
Niezabezpieczone wejście na teren opuszczonych zakładów i trójkę młodocianych pseudografficiarzy, ujawnili strażnicy miejscy w ramach kontroli okolic ośrodka terapii uzależnień na Czerniakowie. Młodzież została upomniana, a teren zabezpieczony.
Niebezpieczny wypadek w trakcie rodzinnej przechadzki
Dramatyczne sceny rozegrały się przy al. Niepodległości w Warszawie. Strażnicy miejscy udzielili natychmiastowej pomocy mężczyźnie w ciężkim ataku epilepsji, jednocześnie zapewniając wsparcie jego dzieciom.
Pechowy gołąb
Ekopatrol straży miejskiej ratował gołębia uwięzionego w okuciach balkonowej balustrady. Potrzebne było wsparcie straży pożarnej.
Spalone wagary
Strażnicy miejscy przerwali niezdrową inhalację trójki młodych ludzi. Zamiast uczyć się w szkole nastolatkowie raczyli się na skwerku marihuaną.
Groził pobiciem i podpaleniem mieszkania
Przerażony mężczyzna poprosił strażników miejskich o pomoc, twierdząc, że ktoś grozi mu pobiciem i podpaleniem mieszkania. Funkcjonariusze natychmiast zareagowali, a chwilę później agresor w kajdankach trafił w ręce policji.
54-latek był poszukiwany
Leżał na chodniku przy kiosku, obok niego kule. Przechodnie myśleli, że chory stracił przytomność, a on chwilę później trafił w ręce policji! 54-latek był poszukiwany przez wydział kryminalny z Mokotowa.






