Stresujący Dzień Matki miała kobieta, której sporo nerwów zaserwowała 14-letnia córka. Dziewczynka, zasłabła w drodze do szkoły. Na szczęście mogła liczyć na pomoc strażników miejskich.
26 maja około godziny 9 strażnicy miejscy zauważyli przy wejściu na dworzec PKP Warszawa Wileńska słaniającą się na nogach nastolatkę. Dziewczynka jedną ręką trzymała się za brzuch, a drugą opierała o betonowy kosz na śmieci. Funkcjonariusze, którzy podeszli by udzielić jej wsparcia, dowiedzieli się, że 14-latka odczuwa silny ból, ma mdłości i jest jej zimno. Strażnicy usadzili dziewczynkę w bezpiecznej pozycji i otulili kocem termicznym. Funkcjonariusz, który jest ratownikiem kwalifikowanej pomocy przedmedycznej, przeprowadził specjalistyczny wywiad ratowniczy, podczas gdy koleżanka z patrolu zawiadomiła pogotowie. Przyczyna zasłabnięcia dziewczynki nie była jasna. Jasne było natomiast, że tego dnia nie pójdzie do szkoły. O przypadku córki została zawiadomiona matka, która bardzo się zdenerwowała i błyskawicznie przybyła na miejsce zdarzenia. Kobieta po konsultacji z ratownikami z pogotowia, zobowiązała się do niezwłocznej wizyty z córką u rodzinnego pediatry.







