Dzięki zaangażowaniu i empatii strażników miejskich z VI Oddziału Terenowego mieszkaniec Pragi-Północ odzyskał swój telefon – jego jedyny kontakt z rodziną i znajomymi. Zguba odnaleziona na ławce przy Placu Hallera wróciła do właściciela szybciej niż zdążył rozpocząć poszukiwania.
Strażniczka i strażnik z VI Oddziału Terenowego w minioną sobotę (11 października) prowadzili działania w rejonie Placu Hallera na warszawskiej Pradze-Północ. Gdy przechodzili obok jednej z pustych ławek znajdujących się na placu, spostrzegli telefon komórkowy. Nie był to smartfon, a urządzenie starszego typu. Wokół nie było nikogo, do kogo mogłoby należeć.
– Pomyśleliśmy, że może to własność osoby starszej, która używa jeszcze takiego modelu aparatu – powiedziała starsza inspektor Justyna Faltynowska. – Z doświadczenia wiem, że taki telefon to często jedyny kontakt seniora z rodziną i znajomymi, dlatego postanowiliśmy sami ustalić właściciela lub właścicielkę i dopiero w ostateczności przekazać zgubę do biura rzeczy znalezionych – dodaje strażniczka.
Po kilku nieudanych próbach nawiązania połączenia z kimkolwiek z listy kontaktów - w końcu się udało. Odebrał mężczyzna, który powiedział, że to telefon jego kolegi „Gienka”. Pamiętał jednak jedynie ulicę, przy której kolega mieszka oraz że jego mieszkanie znajduje się w pobliżu sklepu jubilerskiego. Po nitce do kłębka, pytając okolicznych mieszkańców, funkcjonariusze po kilkunastu minutach ustalili, gdzie mieszka właściciel zguby. Przy okazji dowiedzieli się, że mężczyzna ma psa, z którym regularnie spaceruje po okolicy. Gdy strażnicy zapukali do drzwi i usłyszeli szczekanie psa, byli już pewni, że dobrze trafili. Po chwili drzwi otworzył starszy mężczyzna. Zapytany, czy przypadkiem nie zgubił telefonu, odpowiedział, że właśnie wybierał się na poszukiwania. Na szczęście już nie musiał. Funkcjonariusze opowiedzieli mu całą historię poszukiwań i przekazali zgubę do rąk własnych. Senior powiedział strażnikom, że tylko tam ma zapisane wszystkie najważniejsze numery. Mężczyzna z uśmiechem podziękował funkcjonariuszom, którzy wrócili do dalszych zadań służbowych.








