Zagrażające życiu pieszych sople narastały nad chodnikiem przy rondzie Wiatraczna. Do usunięcia czyhającego na przechodniów niebezpieczeństwa doprowadzili strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego.
Strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego rozpoczynali w poniedziałek nocną służbę od monitoringu okolic ronda Wiatraczna. Otoczenie wydawało się spokojne, dopóki nie zauważyli nawisów śnieżnych na dachu jednego z budynków. Topniejący na dachu śnieg powodował powstawanie coraz większych sopli. Funkcjonariusze szybko ustalili, że administracja tej kamienicy będzie mogła zorganizować ekipę konserwatorską dopiero nad ranem. Nie można było tyle czekać. Przez wzgląd na bezpieczeństwo pieszych korzystających z przebiegającego wzdłuż budynku chodnika, strażnicy miejscy wezwali na pomoc straż pożarną. Nasi funkcjonariusze zamknęli wejście na zagrożony chodnik, podczas gdy strażacy, z wysokiej na 3 piętra drabiny, sopel po soplu, usunęli niebezpieczne nawisy. Spieszący rankiem do pracy mieszkańcy okolic ronda Wiatraczna mogli bezpiecznie dotrzeć na swoje przystanki.
- Usuwanie nawisów śnieżnych należy do obowiązków zarządców nieruchomości – przypomina jeden z funkcjonariuszy biorący udział w tej interwencji – Wiadomo jednak, że przy obecnej pogodzie, zwłaszcza wieczorem, sople i nawisy mogą powstawać bardzo szybko. Dlatego na każdej zimowej odprawie, mówimy sobie nawzajem, by patrzeć nie tylko na boki i przed siebie, ale także nad głowę. W przypadku zauważenia niebezpiecznej sytuacji, najlepiej od razu poinformować administrację, a jeśli to jest niemożliwe zadzwonić na numer 112 lub zgłosić straży miejskiej na 986.






