Strażnicy miejscy obezwładnili agresywnego 33-latka, który wygrażał niebezpiecznymi narzędziami dwóm mężczyznom. Według relacji świadków, napastnik rzucał butelkami i zaczepiał przechodniów.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek, 20 marca po siódmej rano. Strażnicy z Oddziału Specjalistycznego wychodzący do pracy w terenie zauważyli przy ulicy Grochowskiej młodego mężczyznę, który wygrażał dwóm innym mężczyznom, niebezpiecznymi narzędziami. Agresor miał w rękach klucz nasadowy i długi na 25 centymetrów wkręt, zakończony szpikulcem. Funkcjonariusze wezwali go do zachowania zgodnego z prawem i odrzucenia niebezpiecznych przedmiotów, a ponieważ nie zareagował, obezwładnili napastnika. Według relacji zaatakowanych mężczyzn, wcześniej miał rzucać butelkami i zaczepiać przechodniów. Gdy zwrócili mu uwagę, odpowiedział napaścią. Uderzył jednego z interweniujących, powodując rozcięcie na twarzy i nacierał dalej. W tym momencie został obezwładniony przez strażników. Na miejsce wezwano pogotowie oraz policję, która przejęła ujętego i dalsze czynności. Poszkodowany został opatrzony na miejscu.








