O zawartości damskich torebek krążą legendy. Ta historia jest jednak krótka. W torebce należącej do kobiety skontrolowanej przez strażników miejskich był mefedron. Właścicielkę zatrzymała policja.
Strażnicy z referatów patrolowo-interwencyjnych przez całą dobę patrolują Warszawę, dbając o porządek publiczny i bezpieczeństwo. Nocna kontrola Grochowa, we wtorek 31 marca, zaowocowała około 1:30 zaobserwowaniem dwojga nerwowo zachowujących się ludzi. Kiedy strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego podeszli do pary, mężczyzna nakrył coś butem, próbując wdeptać to w ziemię. Próba zakończyła się jednak niepowodzeniem. W foliowej torebce, do której posiadania przyznała się kobieta, był biały proszek. Dlatego to właśnie ją zatrzymała wezwana na miejsce policja, która wykryła, że proszek był, zabronionym prawnie, mefedronem. Mężczyzna bez torebki i kobiety został zwolniony do domu.







