Kłamstwo ma krótkie nogi – przekona się o tym dotkliwie użytkownik samochodu, który na karcie parkingowej miał naklejoną nową datę ważności. Strażnicy miejscy, którzy zauważyli nieuczciwą praktykę zlecili usunięcie nielegalnie zaparkowanego auta. Resztą zajmie się policja.
23 października strażniczki miejskie z Referatu Starego i Nowego Miasta zauważyły, że na kopercie przed budynkiem Polskiego Związku Niewidomych na Konwiktorskiej stoi nieuprawniony samochód. Auto miało co prawda umieszczoną za szybą kartę parkingową, tyle że ktoś umieścił na niej nową datę ważności. Uprawnienia nie zostały przedłużone, lecz po prostu zaklejone paskiem z rzekomym nowym terminem. Funkcjonariuszki udokumentowały nieuprawnione korzystanie z miejsca dla osób z niepełnosprawnościami, równocześnie informując policję o podejrzeniu sfałszowania karty. Policjanci poważnie potraktowali to zgłoszenie. Gdy sporządzili dokumentację służbową, poprosili strażniczki, by dokończyły interwencję. Biały volkswagen odjechał holownikiem na parking depozytowy. Kiedy kierowca stawi się po odbiór samochodu, oprócz mandatu, punktów, opłat za holowanie i postój na parkingu – czeka go jeszcze rozmowa z policją w związku z podejrzeniem fałszerstwa.






