O ile zdarzają się karty parkingowe przerabiane niemal profesjonalnie, to są też sytuacje, kiedy wprowadzane samowolnie zmiany wprost rzucają się w oczy. Na przykład, gdy są robione długopisem, jak w przypadku tej z Podwala.
10 listopada strażnicy patrolujący Stare Miasto zauważyli, że w toyocie zaparkowanej na „niebieskiej kopercie” znajduje się karta uprawniająca do postoju w tym miejscu, tyle że z datą ważności do lutego 2026 - dopisaną długopisem, bo oryginalnie dokument był ważny do 26 lutego tego roku. Ten jednoznaczny dowód fałszerstwa był przyczyną interwencji strażników, którzy przekazali sprawę wezwanej na miejsce policji.







