Kierowca skontrolowany przez strażników miejskich dowiedział się, że… w ogóle nie powinien siadać za kierownicą.
Strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego regularnie sprawdzają, czy kierowcy stosują się do przepisów drogowych, obowiązujących na terenie Nowego Centrum Warszawy (NCW). Podczas jednej z takich kontroli, we środę 21 stycznia, zwrócili uwagę na samochód, zaparkowany przy ulicy Szpitalnej. Ponieważ na teren NCW mogą wjeżdżać jedynie uprawnione pojazdy, funkcjonariusze poprosili kierowcę o okazanie takich uprawnień. Kierowca okazał się monterem światłowodów, wykonującym usługę na rzecz jednego z lokali. Niestety miał przy sobie żadnych dokumentów. Kiedy natomiast strażnicy zajrzeli „do systemu”, okazało się, że 28-latek ma zatrzymane prawo jazdy. Kierowca był zaskoczony. Co prawda pamiętał, że rzeczywiście utracił uprawnienia w wyniku zebrania nadmiernej liczby punktów karnych, jednak – jak sądził – odzyskał je zdając odpowiedni egzamin. Dopiero po wezwaniu policji, funkcjonariusze ustalili, że nie dopełnił wszystkich formalności i w świetle prawa w ogóle nie powinien siadać za kierownicą.
Mężczyzna z pewnością nie będzie tej przygody miło wspominał, lecz dzięki niej uzyskał szansę uzupełnienia dokumentów, niezbędnych do wykonywania jego zawodu.






