Strażnicy miejscy ujęli dwoje nastolatków, którzy spożywali wódkę w samym centrum Warszawy. Aroganckiej parze zrzedła mina, kiedy dowiedzieli się, co ich czeka.
Zapewnienie ładu i porządku w najbardziej reprezentacyjnych miejscach Warszawy to jedno z codziennych zadań strażników miejskich z Oddziału Specjalistycznego. Oczom funkcjonariuszy, którzy patrolowali w środowy wieczór 4 marca okolice Pałacu Kultury i Nauki ukazał się przykry widok. Na ławce w Parku Świętokrzyskim zauważyli dwoje nastolatków pijących coś prosto z butelki o kształcie stosowanym w przemyśle monopolowym. Strażnicy podeszli do młodych ludzi przypominając o zakazie spożywania alkoholu w miejscu publicznym, pytając o wiek. Trunek prawdopodobnie zaszumiał już w głowach nieletnich konsumentów, ponieważ para zachowywała się arogancko i opryskliwie. Dwoje ludzi odmawiało przedstawienia się, podania wieku i kontaktu do opiekunów. Na pytania strażników, pobudzona młodzież odpowiadała zwrotami typu: „nie wasza sprawa”, „co was to obchodzi”, „a co wy tam możecie”. Po licznych próbach przekonania młodych ludzi do racjonalnej postawy, funkcjonariusze poinformowali ich o konsekwencjach takiego zachowania. Na wieść, że będąca już w drodze policja zabierze oboje do policyjnej izby dziecka, a cała sytuacja może skończyć się w sądzie rodzinnym, młodzieży wrócił rozum. 15-latka i świeżo upieczony 16-latek, przypomnieli sobie imiona, nazwiska i adresy oraz szybciutko skontaktowali się z rodzicami, prosząc o zabranie ich do domu.
Przy nastolatkach strażnicy ujawnili dwie butelki wysokoprocentowego alkoholu. Na szczęście druga nie była jeszcze napoczęta. Widząc miny opiekunów, którzy odbierali „pociechy”, z rąk funkcjonariuszy, jest szansa, że rozmowa w domu skłoni je do przemyślenia swojego postępowania…






