Bolesnej nauczki doznał nietrzeźwy rowerzysta, który wywrócił się na rogu Płaskowickiej i KEN. Nie dość, że mocno się potłukł to jeszcze zapłacił wysoki mandat. A mogło skończyć się jeszcze gorzej.
Pół godziny przed północą, we czwartek 2 kwietnia, strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego dostali wezwanie do pomocy przy wypadku rowerzysty na rogu Płaskowickiej i KEN. Na miejscu pracował już zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowany wyglądał na oszołomionego po upadku, do którego doszło podczas próby skrętu w lewo. Narzekał na silny ból nogi, którą opatrywali ratownicy. Po pięciu minutach na miejsce przybyli też policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, którzy zbadali trzeźwość niespełna 28-letniego rowerzysty. Okazało się, że upadek może mieć związek ze spożyciem alkoholu, którego zawartość w organizmie kierującego była bliska 2 promilom. Poszkodowany pojechał do szpitala z mandatem karnym w wysokości 2 500 złotych.






