Co prawda strażnicy miejscy to nie to samo, co strażacy, jednak stanowczość i opanowanie, jakim wykazali się funkcjonariusze z II Oddziału Terenowego, to było właśnie to, co pozwoliło zapobiec rozprzestrzenieniu się pożaru altany śmietnikowej i ułatwiło akcję gaśniczą.
26 lipca w niedzielę, jadący na przerwę patrol straży miejskiej zauważył unoszący się nad Natolinem słup czarnego dymu. Strażnicy natychmiast udali się w tamtym kierunku. Na miejscu zastali płonącą altanę śmietnikową. Ogień zagrażał zapłonem zaparkowanych w pobliżu samochodów. Strażnicy zawiadomili straż pożarną, sami uruchomili sygnały dźwiękowe w swoim radiowozie. Modulowane dźwięki alarmowe wywołały właściwy efekt – zainteresowania mieszkańców. Kierowcy, którzy zobaczyli z okien swych mieszkań co się dzieje, błyskawicznie usunęli samochody ze strefy zagrożenia.
– Gdy przyjechała straż pożarna, pokierowaliśmy strażaków najkrótszą drogą do miejsca pożaru, wskazując też lokalizacje hydrantów i ułatwiając sprawną akcję gaśniczą - mówią biorący udział w akcji funkcjonariusze.
Strażnicy pozostali na miejscu do końca akcji gaśniczej, chroniąc osoby postronne przed wejściem na zagrożony teren.







