Swoim zachowaniem wzbudził duże zaniepokojenie mieszkańców domu przy ulicy Wiązanej. Na miejsce został wezwany patrol straży miejskiej.
W piątek 22 maja, około godziny 7:45 strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego dotarli na miejsce wezwania. Osoba zgłaszająca poinformowała o mężczyźnie, który od jakiegoś czasu wielokrotnie starał się wejść przez płot na teren ich posesji. Wcześniej wspinał się na pobliskie drzewo wykrzykując niezrozumiałe słowa. Funkcjonariusze na tyłach posesji za płotem, zlokalizowali mężczyznę siedzącego w samej koszulce i bokserkach. Mężczyzna miał liczne zadrapania, nic nie wskazywało, że jest pod wpływem alkoholu. W trakcie interwencji krzyczał, śmiał się, płakał, mówił do siebie. Po umieszczeniu w przedziale przewozowym radiowozu w dalszym ciągu wykazywał bardzo zmienne nastroje. Strażnicy wezwali na miejsce pogotowie oraz policję. W trakcie przekazywania załodze pogotowia stał się bardzo agresywny, krzyczał i pluł na ratowników. W związku z brakiem możliwości przeprowadzenia badania na miejscu, podjęto decyzję o przewiezieniu mężczyzny do szpitala. W asyście policji oraz strażników silnie pobudzony mężczyzna, został przewieziony do Międzylesia.








