W sobotę rano strażnicy miejscy otrzymali zawiadomienie o leżącej w krzakach kobiecie. Okazało się, że 28-latka potrzebuje pomocy szpitalnej.
Strażnicy miejscy z Woli otrzymali w sobotę 7 marca rano dramatyczne wezwanie z okolic ronda Radosława, gdzie w krzakach miała leżeć kobieta. Na miejscu, naprzeciwko restauracji szybkiej obsługi, odnaleźli leżącą na ziemi 28-latkę. Obok niej znajdowała torebka z dokumentami, telefonem i pustą butelką po wódce. Od kobiety z daleka czuć było alkohol. Co prawda jej czynności życiowe były zachowane, jednak leżąca była zupełnie „nieprzytomna” i mimo wielu prób, nie udało się z nią nawiązać kontaktu. Z obawy o zdrowie i życie odnalezionej, strażnicy zawiadomili pogotowie. Ratownicy potwierdzili, że nietrzeźwa rzeczywiście wymaga pomocy szpitalnej i sprawdzenia czy oprócz alkoholu nie spożywała jeszcze innych substancji mogących mieć wpływ na świadomość. Pogotowie zabrało ją do Szpitala Bielańskiego.






