Głuchy odgłos uderzenia zwrócił uwagę strażników miejskich pełniących służbę na Woli. Chwilę później funkcjonariusze udzielali pomocy przestraszonemu 7-latkowi potrąconemu na przejściu dla pieszych. Na szczęście skończyło się na strachu i niegroźnych obrażeniach, jednak okoliczności zdarzenia pokazują, jak łatwo o wypadek.
Strażnicy miejscy z IV Oddziału Terenowego tuż przed godziną 20 w piątek 26 czerwca, realizowali zadania w rejonie ulicy Tyszkiewicza na Woli. W pewnym momencie usłyszeli odgłos głuchego uderzenia dochodzący z kierunku ulicy Rodziny Kulczyńskich. Strażnicy natychmiast udali się w tamtą stronę. Z kilku metrów zauważyli stojący na przejściu dla pieszych samochód oraz przestraszonego 7-letniego chłopca. Okazało się, że dziecko wyrwało się spod opieki taty i wjechało rowerkiem na przejście dla pieszych, gdzie zostało potrącone przez samochód. Strażnicy natychmiast wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji, a następnie sprawdzili stan 7-latka, który uskarżał się na ból lewej nogi. Po przyjeździe zespołu ratowniczego okazało się, że malec nie potrzebuje specjalistycznej opieki, a ból był jedynie skutkiem zadrapania. Po przybyciu policjantów strażnicy przekazali im wszystkie zebrane informacje. Wynikało z nich, że kierowca audi, mimo że poruszał się z niewielką prędkością, nie zauważył chłopca, ponieważ oślepiło go niskie, wieczorne słońce. Strażnicy zwrócili jednak uwagę, że zarówno opiekun dziecka, jak i kierujący pojazdem nie zachowali szczególnej ostrożności. Na szczęście zdarzenie zakończyło się niegroźnie.
Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w upalne dni, kiedy wysoka temperatura może negatywnie wpływać na koncentrację i percepcję.






